Zarejestruj    Zaloguj    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Ogólna dyskusja




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 02 sty 2012 03:41 
Offline
Śpiący

Dołączył(a): 31 gru 2011 03:21
Posty: 5
Karma: 0

Lokalizacja: Polska Wrocław
Witajcie jestem nowym użytkownikiem na tym forum, aczkolwiek wcześniej przeglądałem je sporadycznie naturalnie interesuję się , jak i doświadczam świadomych snów, chociaż szczerze mówiąc może pod wpływem relacji Darka Sugiera jak i własnych przemyśleń wolę traktować Ld po prostu jak wyjście z ciała i na tym będę opierał swoje doznania.

Tematyką interesuję się od ponad roku czasu przez, który to sporadycznie doświadczam świadomych wyjść i prawdę powiedziawszy po początkowej mani straciłem w sobie tą pasję a same wyjścia, chociaż sporadyczne to jednak stały się rutyną przynosząc już pewien schemat i bariery przez, które nie potrafię przebrnąć. Zacznę od tego, iż wyjścia najczęściej udaje mi się uzyskać w stanie alfa zaraz po śnie nad ranem, gdy praktycznie wcale nie jestem na żadne 'wyjścia' napalony a sam fakt zwiastuje, jakby to określić... Rosnące ciśnienie w mojej głowie, które podczas zasypiania zdaje się rosnąć, przez co mogę je kontrolować dochodząc do momentu, w którym po prostu podnoszę się z łózka i jestem już poza ciałem.

To dziwne doznanie, w którym doskonale wiem, że nic mi nie grozi, ale dochodzę do momentu, w którym ciśnienie głowy zdaje się być na tyle duże, iż ona zaraz mi wybuchnie a wszystkiemu czasami towarzyszy pisk. Nigdy nie miałem bezpośredniego wyjścia, ponieważ zaraz przed wstaniem z łóżka moja świadomość na chwilę się zatraca, a gdy ją odzyskuję jestem poza. Poza ciałem w moim pokoju najczęściej zaraz po przebudzeniu często odnoszę wrażenie, że byłem tylko po części świadomy i moje działania były z grubsza dość automatyczne. Miałem wyjścia, w których potrafiłem się jakby uspokoić, zatrzymać i wyciszyć po prostu racjonalnie myśleć i próbować jak tylko umiałem spostrzegać tamtejszą rzeczywistość, kreować jakieś mniejsze rzeczy i otoczenie w stopniu jednak niewielkim.

Zauważyłem schemat, o którym opowiadał Darek Sugier, mianowicie zwykle jest tak, że podczas eksploracji poza ciałem cofa mnie do niego z powrotem 3 razy a ten trzeci raz jest najbardziej świadomy. Zwykle znajduję się w mojej kopi pokoju to też skłoniło mnie do wzywania tej wyższej siły którą Darek nazwał Mtj ja również postanowiłem ją tak nazywać i może jeszcze nie koniecznie czuję, iż jest to jakaś część mnie samego, aczkolwiek nazwa wydaje mi się najodpowiedniejsza i co najważniejsze skutkuje.

Mtj objawia się jako wiatr zza plecami i spełnia moje prośby, jeżeli mogę to tak nazwać. Na początku na pewno były to prośby o nauczenie mnie spokojnej eksploracji po mieszkaniu, przestawałem odczuwać niekiedy ten miernik czasu, który to jednak tykał bardzo szybko i nie przejmowałem się tym, że zaraz mnie cofnie albo się obudzę. Mtj poruszał moim ciałem spokojnie i mogłem sobie wszystko najdokładniej jak tylko umiałem obserwować nigdzie mi się nie spieszyło i wszystko wyglądało lepiej niż chaotyczne i nic nie wnoszące doznania. Zwykle jednak szczególnie bez żadnej widocznej ingerencji Mtj odczuwam, iż jestem tylko trochę świadomy wszystko widzę jak przez mgłę, nie umiem wstać albo przychodzi mi to z dużym trudem czasami, gdy się obudzę i analizuję doznanie stwierdzam, że jednak większość akcji działa się automatycznie albo po prostu mało w tym wszystkim było mojej ingerencji nie umiałem się zatrzymać i spokojnie próbować 'otrzeźwieć' tylko z kimś gawędziłem albo zwiedzałem podwórko co w rezultacie kończyło się dość szybko fiaskiem.

Jedną z barier jest na pewno czas, którego upływ dobitnie poza ciałem odczuwam i przyznam, że moje wyjścia są dość krótkie i nijak nie umiem ich przedłużyć dodam, że w przypadku trzeciego 'powrotu' coś, co można nazwać dostrojeniem wypada lepiej niż wcześniejsze dwa i również czas doznania jest troszkę dłuższy zazwyczaj to jednak krótkie chwile beztroski.

Kolejną barierą jest już wcześniej wspomniana świadomość, która często nie ma się do jakiegoś spokojnego logicznego myślenia i działania a częściej opiera się do odruchu chęci wyskoczenia i pofruwania przez okno co od razu lub bardzo szybko kończy się pobudką. We śnie czuję się bardzo chaotycznie jakbym miał tylko chwilę na nacieszenie się fruwaniem czy ogólnie tym snem i faktycznie na początku o to mi chodziło po prostu nacieszyć się tamtą rzeczywistością w taki sposób.

Następną sprawą jest to wszystko, co dzieje się, gdy zawołam Mtj i poproszę go, by spróbował dostroić mnie na jakieś wyższe i realniejsze plany co też kończy się zawsze niepowodzeniem albo i zupełną utratą świadomości, przez co być może nic nie pamiętam, gdy się budzę. Wiem, że to może kwestia czasu i tak naprawdę wzięcia się za sprawę naprawdę poważnie, tzn. stosowanie świetnej metody 4+1, która to przyznam naprawdę działa, ale zwykle nie mam sił na taką pobudkę w środku nocy. Zanim jeszcze zainteresowałem się oobe i usłyszałem o takim zjawisku jak świadome sny miałem już takie sny, które to zapamiętałem chodź wcale nie wiedziałem, że to w ogóle możliwe. Sny te były strasznie nieciekawe jakieś lękowe uciekanie po pokoju w ciemnościach a jeszcze wcześniej doznawałem paraliżu całego ciała i byłem kompletnie przerażony, gdy przy tym słyszałem jakieś dźwięki, szepty i piski zdawało mi się, że ktoś przy mnie siedzi i trzyma dłoń na mojej klatce myślałem, że to autentycznie jakaś Zmora.

Teraz wiem, że to wszystko było świetną okazją do bezpośredniego wyjścia a owa Zmora byłaby aktualnie chyba dla mnie wybawieniem, ponieważ od tamtego czasu nie doznaję już takich paraliżów, chociaż staram się je wywołać. Moim ostatnim wyjściem był swego rodzaju fenomen, ponieważ miałem pojedyńcze wyjścia bardzo króciutkie i mało świadome cofało mnie aż 5 razy a 6 był całkowicie dziwaczny. Po rzuconej do Mtj prośby dostrojenia na wyższe plany, doznałem dziwacznego uczucia w brzuchu to było bardzo realne jakby ból.. naprawdę niemiłe uczucie do tego mogłem kontrolować ten ból myślami coś jak z wcześniej wspomnianym ciśnieniem głowy. Ból narastał mój brzuch wyglądał dosłownie jak porozwalany od środka, ale to nic, bo samo uczucie było bardzo niezwykłe. Mtj jak zwykł uniósł moje ciało i kierował ku górze jednak na poziomie sufitu, utraciłem świadomość i obudziłem się.Jednak dość istotną barierą którą w moim przypadku zauważyłem jest bardzo duży popyt seksualny poza ciałem, który to niekiedy przyćmiewa swoją częstotliwością inne z góry wyznaczone cele i staje się priorytetem. W swojej książce Robert Monroe opisywał właśnie takie instynktowne żądze jednak z góry zauważyłem, że psują one całe doznanie ograniczając je tylko i wyłącznie do tego. Jest to coś z czym wydaje mi się umiem wygrywać czasami jest po prostu tak że się opamiętuje i ogarniam usiłując wykorzystać okazję i zrobić coś pożytecznego. Nie twierdzę, że jest w tym coś złego czy nieodpowiedniego, ale na pewno po pewnym czasie przestaje być aż tak atrakcyjne a czymś o wiele atrakcyjniejszym zdaje się być ta walka o lepsze dostrojenie.

Dostrzegam jakieś postępy dość przełomowe wyjścia jak te ostatnie i tak naprawdę nigdzie mi się nie spieszy nie jestem człowiekiem nachalnym usiłuję tylko się rozwijać dlatego postanowiłem podzielić się moimi doznaniami z wami ludźmi, którzy mogą wnieść wiele od siebie może coś, co pomoże mi i nam wszystkim. Wiecie, gdy usiłuję opowiadać czasami o tym wszystkim przyjaciołom to patrzą na mnie jak, na co najmniej bredzącego bzdury ;D dlatego takie forum to świetna sprawa.

W końcu się przemogłem do przeczytania tej ściany, i dodałem entery, resztę zostawiam bez zmian, tak jako obraz autora tekstu


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 02 sty 2012 16:36 
Offline
Przebudzony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 gru 2011 22:05
Posty: 11
Karma: 0
Ano na pewno mówienie przyjaciołom o świadomym śnieniu, eksterioryzacji i innych jest dość ryzykowne ;) Też znalazłam to forum niedawno i przynajmniej jest gdzie szukać nowej wiedzy. Rozwinąłbyś trochę swoją teorię o "Mtj"?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 02 sty 2012 17:13 
Offline
Kreator Snów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 kwi 2011 18:09
Posty: 214
Karma: 2

Lokalizacja: Dobra (pow. bolesławiecki)
Jezus :shock: Bełkot, nieogarnięty do końca. A co do przyjaciół: nie musisz im mówić o eksterioryzacji, bo to temat sporny w kręgu oneironautyków, prawie jak marihuana w sejmie :D . Proponuję zacząć od wstępnego zapoznania ich z w ogóle, co to jest świadome śnienie i podkusić, żeby sami poczytali gdzieś. Mi kilku znajomych udało się zainteresować LD i - dziś są lepsi ode mnie.

_________________
Zrób RT


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 02 sty 2012 22:57 
Offline
Śpiący

Dołączył(a): 31 gru 2011 03:21
Posty: 5
Karma: 0

Lokalizacja: Polska Wrocław
Widzisz na moim raczkującym wręcz etapie na tą chwilę mogę powiedzieć, tylko iż jest to dosłownie wszystko wiedząca siła, która pomaga mi się rozwijać i badać tą rzeczywistość poza ciałem, chociaż na razie przychodzi mi to z marnym skutkiem widocznie nie jestem gotów. Jest to siła, której nie można zobaczyć, ale odczuć fizycznie jak i rozmawiać z nią mentalnie jak najbardziej. Z relacji Darka Sugiera wynika, iż nasze Wyższe Ja jest ulokowane bardzo wysoko i istnieje taka różnica w dostrojeniu, że po prostu nie jesteśmy w stanie go zobaczyć, ale może się objawić jako np. Wielka świecąca kula światła. Siła ta widzi całą mapę po, której się poruszasz może przejąć kontrolę nad twoim ciałem astralnym czego i ja doświadczyłem. Kontakt z Mtj w moim przypadku był dość banalny po prostu wezwałem go najprościej jak chyba tylko można i od razu odczułem jego obecność. Jeżeli również wychodzisz z ciała czy masz świadome sny, niezależnie jak do tego podchodzisz spróbuj wezwać tą siłę prosząc o coś istotnego dla ciebie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 03 sty 2012 01:04 
Offline
Administrator Snów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 sty 2010 01:18
Posty: 1033
Karma: 13

Lokalizacja: Lubelskie/Mazowieckie
Weź tom ścianę tekstu jakoś zredaguj bo się czytać nie chce : p

_________________
"To, że masz otwarte oczy nie znaczy, że nie śpisz. Trzeba jeszcze przetworzyć obraz przekazywany nam przez oczy, by zrozumieć co się dzieję w naszym otoczeniu. Jak sobie z tym radzisz? Rozejrzałeś się już?"
Obrazek
LD = 129 \o/


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 03 sty 2012 15:10 
Offline
Śpiący

Dołączył(a): 31 gru 2011 03:21
Posty: 5
Karma: 0

Lokalizacja: Polska Wrocław
Przyznam, iż zwięzłością to ja się nie wykazałem, ale trudno mi opisywać takie doświadczenia mniej szczegółowo pomijając niektóre kwestie, gdyż byłoby to dla mnie niepełne. Jeżeli wyszedł z tego nudny bełkot to nie potrzebnie czytaliście ja się bynajmniej cieszę, iż mogłem napisać coś od siebie i bez względu na wasze zdanie jestem zadowolony z tej ścianki.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 03 sty 2012 15:41 
Offline
Przebudzony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 gru 2011 22:05
Posty: 11
Karma: 0
Zredagowane to to jest bardzo dobrze, tylko entera by można coraz użyć ;)

Co do Mtj... Słyszałeś o Opiekunach Duchowych? Nic nie sugeruję, bo to również temat sporny wśród oneironautów, ale możesz poczytać ;)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 03 sty 2012 16:41 
Offline
Śpiący

Dołączył(a): 31 gru 2011 03:21
Posty: 5
Karma: 0

Lokalizacja: Polska Wrocław
Wierzę, iż takowi Opiekunowie istnieją i być może to całkowicie odrębne siły niż Mtj a jedno wcale nie wyklucza drugiego. Być może są to istoty w jakiś sposób związane z nami samymi. Na praktycznie samym początku moich wędrówek postanowiłem wezwać mojego Pomocnika, który to ujawnił mi się w postaci wesołego dorosłego faceta po krótkiej konwersacji potwierdził to, iż jest mym pomocnikiem. Nie jestem w stanie stwierdzić na, ile to wytwór mojej wyobraźni po prostu zwykła atrapa a na, ile była to autentycznie jakaś siła. W przypadku Mtj czuję w sobie dosłownie bezgraniczną ufność brak jakiś pohamowań i jednocześnie mam w sobie przekonanie, że jest czymś olbrzymie mądrzejszym ode mnie. Opiekunowie być może mają wpływ na nas także w świecie realnym dając podpowiedzi, których nawet nie dostrzegamy.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 03 sty 2012 18:23 
Offline
Kreator Snów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 kwi 2011 18:09
Posty: 214
Karma: 2

Lokalizacja: Dobra (pow. bolesławiecki)
Ten temat podpada wszystkim ateistom będącym na tym forum, jest ich dużo i piastują oni czołowe pozycje w administracji. No, ale jak już rozważasz istnienie takiej siły to twierdzę, że istoty, które przywołujesz to może być uczłowieczenie duszy albo intuicji. Sam nie doświadczyłem bezpośrednio ich działania, ale wierzę, że mają one główne znaczenie przy podejmowanych przez nas decyzjach.

_________________
Zrób RT


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wyjścia i bariery poza ciałem.
 Post Napisane: 03 sty 2012 18:45 
Offline
Śpiący

Dołączył(a): 31 gru 2011 03:21
Posty: 5
Karma: 0

Lokalizacja: Polska Wrocław
Mój stosunek co do Wyższego Ja podbudował przede wszystkim Darek Sugier opisując swoje własne doznania, które ja również próbowałem uzyskać czego rezultaty przedstawiłem. Dzięki temu człowiekowi zdołałem nawiązać z tą siłą jakikolwiek kontakt i na bazie jego relacji nastawiam się do tego w taki właśnie sposób. Osobiście nie jestem związany z żadną religią, aczkolwiek jak widać traktuję oobe jako coś więcej niżeli twór naszego mózgu i tego zamierzam się trzymać. Oczywiście są to tylko i wyłącznie moje spostrzeżenia i doznania opisane w sposób jaki swoją skromną osobą to wszystko odbieram i naprawdę nie chciałbym nikogo urazić jak i zniechęcić. Swoją przygodę z tymi zjawiskami zacząłem głównie pod wpływem inspiracji książkami Roberta Monroe, który to zaszczepił we mnie właśnie taki pogląd, z którym oczywiście nigdy nie chciałbym się nikomu narzucać.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Ogólna dyskusja


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron