Zarejestruj    Zaloguj    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Ogólna dyskusja




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pomocy, paraliz? Co dalej...
 Post Napisane: 10 sie 2013 01:55 
Offline
Śpiący

Dołączył(a): 10 sie 2013 01:51
Posty: 1
Karma: 0
Wiek: 21
"Doswiadczenie" 5 lat

Godzina: 1:26, pol godziny po opisanym wydarzeniu

Mam chaos w glowie dlatego ta wypowiedz moze sie wydawac nieskladna

Polozylem sie spac o godzinie 00:00, poniewaz musialem wczesnie rano wstac na samolot. Wczesniej tego samego dnia w

trakcie drzemki mialem swiadomy sen, chcac powtorzyc to doznanie myslalem nad przsluchaniem jednego z nagran Adama Bytofa

ale stwierdzilem ze maja one zbyt dluga faze wprowadzania w trans wiec sprobowalem "po swojemu"

Wyobrazilem sobie ze powoli zrywam lancuchy krepujace poszczegolne czesci mojego ciala, dzialalo, czulem rozluznienie i

lekkosc w konczynach. Po zakonczeniu przyszlo mi do glowy ze "przyczepie" do siebie wyobrazony hak i sprobuje wyciagnac

ducha poza Cialo.

Tutaj zaznaczam, ze nigdy nie probowalem dojsc do swiadomego snienia poprzez swiadome wywolanie paralizu sennego z obawy

przed obrazami jakie moge zobaczyc tak wiec cala moja wiedza o tym zjawisku opierala sie tylko na tym co wyczytalem w

internecie/ksiazkach.

Gdy zaczalem ciagnac poczulem nagle mrowienie w calym ciele, pod zamknietymi powiekami zaczely przeskakiwac mi "potwory",

bo tylko tak potrafie to okreslic. Skupialem sie na tym zeby nie otwierac oczu.
Uslyszalem glosy, nie wiem czyje (jedyne skojarzenie ze "straznikami" o ktorych przeczytalem przy OOBE), żebym zawrocil.

Nie potrafilem...
Glosy powtarzaly mi ze mnie nie przepuszcza, ze nie przejde dalej.
W trakcie tego czulem kolysanie otoczenia, obroty, nagle przyplywy ciepla, krotkie problemy z zaczerpnieciem oddechu, raz

poczulem jak w zasadzie odplywam, na skraju utraty przytomnosci. Cale cialo mrowilo, nie moglem poruszyc zadna czescia.

Pamietam ze wolalem o pomoc, zostalem przez glosy wysmiany. (Warto tutaj nadmienic ze wielokrotnie probujac wplywac na

podswiadomosc w glebokim transie, wyobrazalem ja sobie jako kobiete, ktora pomgala mi dokonac tych zmian, moze jej pomocy

oczekiwalem)

Nagle wszystko skonczylo sie, doslownie, przestalem slyszec cokolwiek, czulem tylko pustke, nicosc.
Potem znowu, krotki przeblysk potworow, fale goronca, swiat wiruje, "nie przejdziesz", zdawalo mi sie tylko ze slysze tez

inny glos, w oddali, mowiacy "walcz, nie poddawaj sie"; "idz naprzod"....
Znowu zupelna odcinka od zmyslow, probowalem sie jakos skupic, poruszyc cialem.
Stwierdzilem ze sprobuje podniesc rece, moze uda mi sie osiagnac OOBE, zmobilizowalem do tego cala swiadomosc.
3,2,1, ruch. Unosze rece, otwieram oczy, nie jestem poza cialem, rece uniesione.

Cale zdarzenie wydawalo sie trwac 5-10 min, na zegarku godzina 00:55, przelezalem prawie cala godzine.
Rece mialem pogryzione przez komary a w trakcie zajscia slyszalem latanie komara tylko raz.

To pierwszy raz kiedy zwracam sie w tych kwestiach o opinie, rade osob ktore mialy wczesniej do czynienia z swiadomym

snieniem, czy oobe. Nie wiem sam czy wszystko to co opisalem sobie zmyslilem, kierujac sie sugestiami wyczytanymi

wczesniej. Co powinienem wg was zrobic bedac w takim stanie?
Nie mialem do czynienia ostatnio z jakakolwiek forma kontaktu z takim tematem, nic nie czytalem, nie sluchalem nagran.

Tylko ten jeden LD z wczesniej tego dnia

Pozdrawiam, gdyby byl to zart nie zadawalbym sobie trudu z pisaniem tego, prosze o opinie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomocy, paraliz? Co dalej...
 Post Napisane: 23 sie 2013 23:04 
Offline
Świadomy

Dołączył(a): 19 maja 2012 19:05
Posty: 53
Karma: 0
Alinor napisał(a):
nie przejdziesz

you shall not pass xD

Alinor napisał(a):
Nie wiem sam czy wszystko to co opisalem sobie zmyslilem, kierujac sie sugestiami wyczytanymi wczesniej.

A jaka jest twoim zdaniem różnica między czymś, co jest zmyślone a tzw. rzeczywistością?
Jaka jest różnica między snem a jawą oprócz stopnia "realności" rzecz jasna?
I tak to wszystko dzieje się w twojej głowie, tyle, że podczas snu nie działają na nas bodźce zewnętrzne, a jeśli działają to w mniejszym stopniu.

Myślę, że na część zamieszczonych pytań tylko ty możesz znać odpowiedź.

Może warto się zastanowić, czy to, czego doświadczyłeś nie było przypadkiem zwykłym snem/koszmarem, być może niezwykle realistycznym, ale mimo wszystko snem.

Jestem w stanie zrozumieć, że takie przeżycie mogło na tobie zrobić duże wrażenie, ale moim zdaniem nie było to nic nadzwyczajnego.

Takie jest moje zdanie na ten temat, nie musisz się z nim zgadzać, tym bardziej, że ty wiesz najlepiej, co przeżyłeś (lub zmyśliłeś sobie, jeśli tak wolisz to nazywać ;)).

Pozdrawiam


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pomocy, paraliz? Co dalej...
 Post Napisane: 28 sie 2013 21:17 
Offline
Świadomy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 sie 2012 22:10
Posty: 62
Karma: 0

Lokalizacja: Kraków
Strasznie denerwujący sposób pisania :D a po za tym to ciekawy opis hipnagogów, zwróciłem szczególną uwagę na ten fragment:

"Tutaj zaznaczam, ze nigdy nie probowalem dojsc do swiadomego snienia poprzez swiadome wywolanie paralizu sennego z obawy

przed obrazami jakie moge zobaczyc tak wiec cala moja wiedza o tym zjawisku opierala sie tylko na tym co wyczytalem w

internecie/ksiazkach."

Powiem tak: W snach istotną rolę odgrywają emocje. Jeśli będziesz bał się niektórych doświadczeń jak np paraliż senny, możesz zafundować sobie nieświadomie porządny mindfuck. Chodzi mi o to, że jeśli będziesz spodziewał się czegoś niemiłego to zwiększasz szanse na doświadczenie tego. Samo spełniająca się przepowiednia. Hipnagogi mogą być bardzo niemiłe(a może poprawne słowo to fasynujące? :evil: ), ale nie ma się czego bać. Pamiętaj, że wszystko dzieje się tylko w twojej głowie (nawet a może szczególnie w przypadku OBE, gdy czujesz że wychodzisz z ciała, nigdzie tak naprawdę się nie wybierasz:), tak więc nie może stać Ci się najmniejsza krzywda.

Co powinieneś zrobić w takim stanie? Ja poddałbym się temu doświadczeniu i bacznie obserwował rozwój wydarzeń i pamiętał że to Ty masz nad wszystkim kontrolę, to Twój umysł w końcu:)

Pozdro

_________________
"Ograniczenia czasu i przestrzeni nie istnieją na poziomie ducha"


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 


Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Ogólna dyskusja


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron