Zarejestruj    Zaloguj    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Podstawy




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ryzyko zdrowotne i zagrożenia wywołane LD
 Post Napisane: 22 sty 2010 00:44 
Offline
Senny Podróżnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sie 2009 21:52
Posty: 130
Karma: 4
Zagrożenia i powikłania zdrowotne ze strony treningu i samych świadomych snów. Zagrożenia wynikające ze stosowania konkretnych technik (jak hiperwentylacja, UILD czy kotwica na ból) lub środków farmakologicznych czy substancji pomocniczych, zostały omówione w ich tematach.

Jedynym znanym przeciwwskazaniem do LD są przebyte choroby: depresja i zaburzenia psychiczne. Jeżeli już wcześniej miałeś podobne problemy, skonsultuj się przed podjęciem treningu. (Dalej zamieszczono wytłumaczenie).


Przeciwnicy nie obeznani z tematem próbują odstraszyć pytających, wymieniając chyba wszystkie choroby ze spleśnieniem oczu i opętaniem włącznie, jakie czyhać mogły by na niewinnego oneironaute. :)

Zdrowie somatyczne

Nie mamy danych na temat objawów somatycznych jakie mogą się pojawić w wyniku ingerowania w tryb snu przez trening LD. W końcu celowo budzimy się w nocy, śpimy (jak kto może :P) w ciągu dnia. Podejrzewam że gdyby ktoś intensywnie trenował (wprowadzał dużo agresywnych technik) albo miał bardzo dobre wyniki to może to jednak mieć wpływ na jego organizm w sposób znaczny. Może my tego już nie zauważamy? W końcu nie tylko sama ingerencja w sen może wpływać na zdrowie ale też same techniki które zmieniają zachowanie, percepcje i tryb życia. Nie chce niczego sugerować dlatego najpierw zastanówcie się czy rzeczywiście czegoś nie zauważyliście sami.
Zaznaczam że z logicznego punktu widzenia przeciętny/podstawowy trening LD (w postaci: prowadzenia dziennika, afirmacji, wykonywania RT i powiedzmy jednego przebudzenia o 4:00) nie jest tak znaczącą ingerencją by wywołać jakieś negatywne objawy. Tym bardziej że taki trening wielokrotnie łączy się dodatkowo z pozytywnymi zmianami higieny snu. To znaczy bardziej usystematyzowane godziny zasypiania, pozytywne nastawienie do snu.... Pod określeniem agresywny trening mam na myśli testowanie wielu metod na raz, może większą ilość pobudek, zarwanie kilku nocy żeby wywołać zmęczenie, nieumiarkowanie długie spanie i nieregularne, spanie w pozycji która ma sprawić by sen był płytszy, stosowanie dodatkowych środków jak duża ilość vitaminy B6, waleriany i melisy,... itp.

Wiemy też że paraliż przysenny o ile jest nieprzyjemny to nie jest niebezpieczny. Zawsze jest stanem czasowym i odwracalnym, nie świadczy o niebezpiecznych zmianach i jest naturalny, może się pojawić samoistnie, czasem w okresie zwiększonego napięcia nerwowego, stresu.

Zdrowie psychiczne

Prawdopodobnie część osób zaczęła się interesować tematyką snu i LD ze względu na już istniejące problemy ze snem. W tym przypadku trzeba pamiętać że objawy były pierwotne i trudniej oszacować jaki wpływ wtórny miał na nie sam trening.

Zagrożenie na pewno nie pochodzi od wytworów naszej bujnej wyobraźni, dopóki jesteśmy ich świadomi i nie pozwalamy by nami kierowały. Dot: Wszelkich zjawisk i doświadczeń, które sugerują że coś nam grozi ze strony duchów, ciał astralnych, typu zagrożenie opętaniem czy zatrzymaniem w stanie snu na zawsze - nie są realnym zagrożeniem.

Można wysunąć tezę że świadomy sen nie pozwala umysłowi a spokojne przeanalizowanie i poukładanie faktów z wydarzeń dnia- ale to tylko teza która wynika z fizjologii i nie jest sprawdzalna bo nie jest wykonalne zebranie dostatecznie dużej grupy testowej która miała by bardzo często LD. Mogę sie jakiegoś anestezjologa kiedyś przy okazji zapytać jak to jest z ludźmi którym przez leki selektywnie wycina sie fazę REM- to może by trochę wyjaśniało ale zawsze to nie to samo. A tutaj objawy czy ich brak u każdego z nas mogą wpływać z mnóstwa innych czynników niż samo LD, którego wpływ może być znikomy ze względu że efekty, czyli ilość LD nie jest stosunkowo bardzo częsta.

Co do podejrzeń o wywoływanie zaburzeń psychicznych, nierozgraniczanie realności otoczenia, psychozy, wymienione problemy o ile zawierają ziarnko prawdy, są solidnie wyolbrzymione. W przypadku samych ludzi interesujących się i podejmujących tematykę doskonalenia duchowego w różnych formach (np. LD) -nie ukrywajmy, mamy często do czynienia z osobami o tzw "otwartym umyśle". Entuzjastycznie i refleksyjnie nastawieni do doświadczeń, o bujnej wyobraźni, zdeterminowanej woli i inteligencji emocjonalnej. Często te cechy ułatwiają zdobywanie umiejętności w LD. Nie są niczym złym dopóki ktoś potrafi nad nimi panować i je wykorzystać. Dopiero w pewnych indywidualnych przypadkach i warunkach mogą być czynnikami ryzyka dla zaburzeń osobowości. Więc większość objawów związanych z zachowaniem i odbieraniem rzeczywistości będzie pierwotna.

Podobnie jak wiele technik relaksacji opartych na wizualizacji (np trening autogenny Shultza lub medytacja z elementami autohipnozy...), trening LD nie jest wskazany dla osób już posiadających problemy z urojeniami i psychozami. Mogą nadmiernie pobudzić ich wyobraźnie i nie ma pewności ani kontroli nad przebiegiem wizualizacji. Przy np relaksacji, kiedy pojawiają się polecenia mające wywołać obrazowo reakcje np.: "twoje ręce są przyjemnie rozluźnione i ciężkie, czujesz jak ciepło płynie od twoich barków, wzdłuż ramion do palców...", schizofrenik może zacząć skarżyć się że nie czuje rąk albo coś chodzi mu pod skórą. Dodatkowo jeżeli ktoś wszędzie doszukuje się śledzenia i szpiegowania, to kiedy dostanie paraliżu albo zaczną mu się śnić obserwatorzy i ciemne postacie, które chcą zapanować nad nim przez sen (to bardzo częsty motyw i potrafi być przekonująco-przerażający co wiem z autopsji) to może być ciężko mu to wyperswadować. Jeżeli ktoś zacznie a potem sobie nie poradzi, załatwi sobie koszmary i pogorszy już nieciekawą sytuacje, a spać trzeba. No i mogą stać się potencjalnie niebezpieczni dla siebie i otoczenia jeżeli rzeczywiście uznają że świat to matrix.

Jeżeli chodzi ci o zaburzenia afektywne (np. labilność emocjonalna, depresja) myślę że ryzyko jest znikome lub żadne, a nawet mogło by pomóc np. w panowaniu nad reakcjami, kontrolowaniem emocji. Ale nie u każdego będzie to zalecane. Jeżeli ktoś już na tyle miał trudną sytuacje, że musiał odwołać się po pomoc psychologa to skonsultowałabym się z nim dla pewności (zawsze lekarz zna lepiej konkretny przypadek). Nie jest to aktywne zajęcie, ćwiczy się indywidualnie. Ze względu na taki charakter, trening może pogłębić dystansowanie się albo stany lękowe.

Uzależnienia od świadomego śnienia raczej bym się nie spodziewała (jeszcze)- prędzej od spania generalnie. Spotykane jako sposób izolowania się od otoczenia i ucieczki od realnych problemów. Czyli nadużywanie snu jako zachowanie patologiczne tak, ale LD jako uzależnienie już raczej nie - no bo jak, dopóki nie potrafimy wywołać LD na zawołanie. Na razie nam to nie grozi, chociaż kto wie. :)

Pamiętacie w matixie kiedy Neo spadł z dachu przy pierwszej próbie skoku "myślałem że to nie jest prawdziwe" "nasz umysł czyni to prawdziwym" (czy jakoś tak). Więc potencjalnie nie można wykluczyć możliwości, że jak ktoś sie uprze to sobie krzywdy nie zdobi, ale na pewno o tym nie usłyszymy. Mam na myśli procedery z osiwieniem w jedną noc albo zawałem serca w wyniku stresu itp. Ludzie w skrajnych przypadkach potrafią zrobić naprawdę dziwne rzeczy tylko dlatego że w danym momencie nie są w stanie uświadomić sobie że to niemożliwe, a różne instynkty działają nad wyraz. LL i RT moim zdaniem bardziej poprawiają świadomość w ciągu dnia, niż mogą wywołać ryzyko pomieszania. U osób które już miały z tym problem na pewno jest inaczej, ale jeżeli mówimy o ludziach którzy mieszczą się w granicach średniej/zdrowej, to raczej na zasadzie: jeżeli ktoś się bardzo czegoś boi, to sam się prosi i sprowadza.

Na szczęście LD jest na tyle trudną umiejętnością że potrzeba determinacji i pewności siebie by osiągać w niej przyzwoite efekty, które dopiero można poważnie traktować jako źródło wymienionych zagrożeń. A to oznacza że po drodze sam trening eliminuje osoby które nie są w stanie opanować konsekwencji (np. osoby słabe psychicznie przestraszą się i nie będą umiały przełamać, nie nauczysz się rozpoznawać co jest realne a co nie to raczej będziesz miał świadomości swoich snów). Tak jak ze sportem- jak ktoś się nie nadaje wypada w kwalifikacjach. Racja że zawodowcom zdarzają się wypadki niszczące karierę, ale na tym etapie muszą być już przygotowani, świadomi i odpowiedzialni. LD z dnia na dzień to niezłe szczęście ale na krótką metę.

Może ktoś ma zaburzenia snu. Faza Rem służy fizjologicznie do uszeregowania pamięci i wiedzy. Dlatego najczęściej śni nam się to co jest na czasie. Więc celowe przerywanie tego procesu może powodować zaburzenia w świadomości, koncentracji, pamięci- ale to pewnie też nam nie grozi. Ma ktoś tu LD częściej niż 1 w tygodniu? :)

Na deser parę pikantnych linków, na pobudzenie hipochondrii.
Somnambulizm
Parasomnia
zespół Elpenora

by Chmurka

_________________
(\_/) Fallow the white rabbit!
(O.o) copy the bunny into your sig...................................................................... "Żyj w strachu i bądź grzeczny"
( ><) help him achieve world domination


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Ryzyko zdrowotne i zagrożenia wywołane LD
 Post Napisane: 15 lis 2010 22:13 
Offline
Przebudzony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2010 03:56
Posty: 11
Karma: 0
Trochę przesadzone to wszystko, ja miewam świadome sny od kilkunastu lat, w czasie świetności miewałem po 5 razy w tygodniu i nie zauważyłem po sobie jakiś negatywnych skutków. Jedynie to, że potrzebowałem więcej godzin snu żeby się wyspać, co jest naturalne bo w LDku mózg nie wypoczywa tak jak w innych fazach. Może jak ktoś ma już wcześniej jakieś problemy psychologiczne to w jakimś stopniu to zaszkodzi, aczkolwiek też w wątpie. Szybciej bym znalazł pozytywne cechy niż zagrożenia. No jedyne takie zagrożenie jakie mi teraz przychodzi na myśl, to jak ktoś po alkoholu lub innych środkach by sobie wkręcił, że to świadomy sen i np skoczył z wysokości ;)


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Ryzyko zdrowotne i zagrożenia wywołane LD
 Post Napisane: 16 lis 2010 18:26 
Offline
Kreator Snów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2010 14:19
Posty: 216
Karma: 0

Lokalizacja: Sanok
Co to jest technika UILD? Nie słyszałem o takiej cholerze...

_________________
LD:9 Spox
Bóg my wybaczy, taki jest jego fach.
Przeczytałeś to? No cóż... Niektórzy spodziewają się ukrytych podpisów...


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Ryzyko zdrowotne i zagrożenia wywołane LD
 Post Napisane: 16 lis 2010 18:41 
Offline
Mistrz Snów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 cze 2010 21:07
Posty: 453
Karma: 5
"UILD Urinate Induced Lucid Dream - wywoływanie świadomego snu poprzez oddawanie moczu"
http://www.lucid.fora.pl/teoria,1/objasnienia-skrotow,26.html
http://www.lucid.fora.pl/teoria,1/objasnienia-skrotow,26.html#13713

_________________
Oceania prowadziła wojnę ze Wschódazją. Oceania zawsze prowadziła wojnę ze Wschódazją.
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 


Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Podstawy


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron