Zarejestruj    Zaloguj    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Podstawy




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pierwsza próba :)
 Post Napisane: 30 lip 2010 18:53 
Offline
Śpiący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lip 2010 18:11
Posty: 1
Karma: 0
Hej :)
Dzięki mojej kumpeli zainteresowałam się tematem LD i eksterioryzacji. Trochę o tym poczytałam w necie i wczoraj postanowiłam spróbować mimo przestróg mojego kolegi, który jest osobą wierzącą (protestant) i cały wieczór mówił mi o rzekomych strasznych konsekwencjach. Twierdził, że "otworzę drzwi", umożliwię jakimś demonom wejście do mojego życia itp. Nie wzięłam sobie tego od serca i chyba słusznie, przekonam się z resztą za jakiś czas :P . Wracając do samej wczorajszej próby. Leżałam na brzuchu, zastanawiając się czy spróbować, czy odpuścić. Ciekawość zwyciężyła. Według instrukcji z pewnej strony zaczęłam rozluźniać po kolei wszystkie mięśnie a następnie wyobraziłam sobie tablice, na której wyświetlały się liczby podczas powolnego odliczania od 100 do 1. Starałam się wolno liczyć i "przyglądać się cyfrom", skupiać się mocno na jak najbardziej realnym wyobrażeniu ich w przestrzeni. Na początku co chwila "wypadałam" z tego stanu, żeby za chwilę znów mocno się na nim skupić. W okolicy 75 poczułam lekkie odrętwienie ciała, które narastało wraz z uczuciem chłodu i falowania. Bardzo skupiałam się na liczbach i oddechu, który stał się dziwny, gwałtowny, głęboki i nieregularny. Koło 25 zdałam sobie sprawę, że być może za chwilę mi się uda. Tak się jednak nie stało. Po doliczeniu do 1 nie "oddzieliłam" się od ciała fizycznego, jak to miało się według instrukcji wydarzyć. Paraliż wydawał mi się jednak silniejszy i czułam, jakby, ogromną świadomość, klarowność myśli. Byłam jakby samym umysłem. Postanowiłam spróbować jeszcze jednej techniki, którą zapamiętałam z tamtej strony. Wyobraziłam sobie pędzący pociąg. Najpierw widziałam go z lotu ptaka, jakbym szybowała tuż nad nim. Słyszałam, na początku niewyraźne odgłosy, na których się skupiłam i szybko na prawdę usłyszałam hałas jaki wytwarzał pociąg. Teraz skupiłam się na jego wnętrzu. wyobraziłam sobie, że biegnę przez pociąg, od ostatniego wagonu do samego początku. Pociąg pędził coraz szybciej i podobnie ja przyspieszałam bieg. Nie mogłam się przełamać, w końcu zwizualizowałam, że dobiegłam do początku i wyskoczyłam. Poczułam lekkość. Widziałam siebie z takiej perspektywy, jakbym leżała na własnym ciele. Chciałam się podnieść wyżej. Całkowicie się skupiłam na "wyciągnięciu" z ciała rąk bo nie do końca wierzyłam, że mi się udało (to chyba głupio brzmi :lol: ). Wydaje mi się, że udało mi się unieść ręce, głowę i trochę też klatkę piersiową jakby nad ciało. Jednocześnie czułam jakby ktoś wodził palcem po mojej głowie. W momencie, gdy poczułam jak się "odklejam" nacisk się zwiększył. Przypomniałam sobie słowa kolegi i chyba troszkę spanikowałam ;) . Otworzyłam oczy i po sekundzie lub 2 paraliż zniknął. Nie całkiem jednak. Obróciłam się na plecy ale wciąż czułam odrętwienie w lewej ręce. Próbowałam ją rozmasować ale niezbyt pomagało. Pomyślałam, że może się trochę uspokoję jak policzę, tym razem normalnie, od 1 do 100. Pomogło, paraliż zelżał. Gdy skończyłam ustąpił ale byłam wciąż bardzo podniecona tym co się wydarzyło. Później długo o tym myślałam. Na początku byłam troszkę sceptycznie nastawiona, jako że zawsze wszystko racjonalizuję. Teraz jednak na serio uwierzyłam, że to nie była kwestia tylko mojej wyobraźni. Bardzo chciałabym to powtórzyć i tym razem "wyjść z ciała" na dobre. Czy możecie mi jednak podpowiedzieć jakieś inne, może lepsze, techniki??
Pozdrawiam ;)
Alice


Ostatnio edytowano 30 lip 2010 19:58 przez Alice13, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Pierwsza próba bilokacji
 Post Napisane: 30 lip 2010 19:54 
Offline
Senny Podróżnik

Dołączył(a): 10 lip 2010 19:40
Posty: 147
Karma: 1
Witam, pomyliłaś chyba bilokacje z OOBE(WILD) (BTW aż się przestraszyłem jak przeczytałem słowo "eksterioryzacji" :D dzięki bogu za wikipedie).

1. Nie słuchaj kolegi, żaden demon, szatan ani inna baba jaga nic ci nie zrobi podczas OOBE czy LD, a jak się pojawi, to będzie to tylko wymysł twojej wyobraźni i to ty będziesz mogła z nim zrobić co chcesz.

2. Z tym liczeniem nie jest tak, że zawsze musisz wejść w LD po dojściu do 1, liczysz od stu, a nie np. od 1000, żeby zbytnio nie obciążać umysłu i po policzeniu tych 100 po prostu powtarzasz cykl.

3. Te trudności z oddychaniem są jak najbardziej normalne i oznaczają początek paraliżu, nic ci się nie stanie i staraj się nie zwracać na to uwagi.

4. Po "wyskoczeniu z pociągu" uczucie oddzielenia się od ciała i to że ktoś wodził ci palcem po czole, to tylko działanie twojej wyobraźni, nie potrzebnie spanikowałaś, trzeba było poddać się uczuciu i całkowicie wyjść z ciała, miałaś byś wtedy piękny WILD z prawdziwego zdarzenia.

5. Nie musisz liczyć do stu aby minął paraliż wystarczy poruszać się trochę, albo wstać i np. napić się trochę wody.

6. Aby powtórzyć to rób to samo co tej nocy, bo świetnie ci szło, miej tylko na uwadze co wyżej napisałem.

Mam nadzieje że ci to pomoże. Pozdrawiam!


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 


Strona główna forum » Oneironautyka ogólnie » Podstawy


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron